czwartek, 7 lutego 2013

sernik na zimno ze smaku zdrowia

Pyszny sernik walentynkowo-tłusto-czwartkowy z blogu Smak Zdrowia.
Wszystko zrobiłam wg przepisu, tylko że przygotowałam sobie galaretkę, a okazało się że wzięłam za małą foremkę i w końcu galaretka by się nie zmieściła ;)
Ale nic. Sernik postał dłużej w lodówce, pokroiłam na wierzch brzoskwinie i było super, mimo że bez galaretki ;)

Składniki:


I mój sernik:


PS. A ja już za pierwszą trzydziestką p90x ;)

zupa ze szpinakiem od Koraliny

Zrobiłam dzisiaj pycha zupę z przepisu Koraliny.
Właściwie wszystko zrobiłam podobnie - 5 ziemniaków, szpinak (w Biedronce 150g za 3,99zł - mój hicior ;), duży korzeń pietruszki, makaron penne, tylko że amarantusa mam ekspandowanego i nie bardzo wiedziałam czy taki się nadaje, ale wyszło dobrze!


Dodałam jeszcze natkę pietruszki (miałam zamrożoną), sól, bazylię, majeranek, dużo pieprzu i paprykę ostrą, ale mimo to było dla mnie trochę mdłe. No jednak dopiero przyzwyczajam się do smaku szpinaku i amarantusa ;)

Konsystencja wyszła fajna, trochę taka kleikowata, mąż powiedział że podobne do krupniku. Żeby trochę zmienić smak zdecydowałam się przed podaniem dodać odrobinę serka topionego i wg mnie był to dobry pomysł.

Ja polecam :)


poniedziałek, 28 stycznia 2013

Lidl vs. Hale Banacha

Szybkie porównanie cen i wartości odżywczych:

Czekolada:





Wawel - 5,49 zł (Banacha) 90% kakao
białko 11,7g/100g
węglowodany 17g/100g
tłuszcz 43,9g/100g
516 kcal

Bellarom - 2,99zł (Lidl) 74% kakao

białko 9,7g/100g
węglowodany 32g/100g
tłuszcz 41g/100g
561 kcal

Orzechy:




Mieszanka studencka 100g (Banacha) - 2,99zł (w promocji)

białko - 6,6g/100g
węglowodany - 51g/100g
tłuszcz - 16,2g/100g
378 kcal

Lidl 200g - 5,49zł

Wartości nie są rozpisane, ale na pewno jest więcej różnych orzechów, w tym brazylijskie, których nie ma w bakaliowej krainie. Gorsze rodzynki, ale Lidl tutaj raczej lepiej wychodzi.

niedziela, 20 stycznia 2013

leciutka kolacja

Mój pomysł na lekką kolację:
  • mozzarella
  • czarne oliwki
  • szpinak
  • bazylia
  • amarantus
Połączenie bardzo dobre, polecam! ;)





Na zdjęciu nie widać amarantusa, bo dopiero później mi się przypomniało że go kupiłam i po zrobieniu zdjęcia posypałam mozzarellę ;)

Brownie mocy

Zrobiłam jeszcze dzisiaj brownie z tego przepisu: http://fitness.sport.pl/fitness/1,107702,13196445,Batony_proteinowe___na_co_zwracac_uwage_przy_wyborze_.html

Kopiuję tu przepis:

Składniki:
2 kubki (ok. 100 g) startej dyni (ew. marchwi)
1 starte jabłko (ok. 150 g)
1/2 kubka (ok. 60 g) świeżo zmielonego siemienia lnianego
1 kubek (ok. 100 g) otrębów żytnich
1/2 kubka (ok. 50 g) otrębów owsianych
8 miarek (ok. 160 g) odżywki białkowej naturalnej, waniliowej, ew. czekoladowej
4 łyżki cynamonu
4 łyżki prawdziwego kakao (polecamy bardzo mocne, nieodtłuszczone kakao)
2 całe jajka
250 ml naparu kawy lub mleka
stewia do smaku
wiórki kokosowe do posypania

Przygotowanie:
Dynię wyszoruj, wykrój kawałek bez pestek. Zetrzyj (użyliśmy blendera z tarczą z drobnymi oczkami) wraz ze skórką. Zetrzyj również jabłko.
Opcja 1: Siemię lniane zmiel np. w młynku do kawy. W dużej misce wymieszaj dokładnie suche składniki wraz ze startą dynią i jabłkiem. Oddzielnie roztrzep jajka z wodą aż wytworzy się piana. Wlej do miski z suchymi składnikami i dokładnie wymieszaj. Sprawdź, czy odpowiada ci smak. W razie potrzeby dodaj stewię.
Opcja 2 (szybsza): Siemię lniane i resztę składników umieść w blenderze. Zmiksuj do uzyskania w miarę gładkiej masy, ewentualnie dosłodź stewią. Wymieszaj ze startą dynią i jabłkiem.
Blaszkę lub naczynie żaroodporne (okrągłe o średnicy 20 cm) wyłóż papierem do pieczenia. Przełóż masę. Możesz posypać np. wiórkami kokosowymi. Piecz ok. 15-20 minut w 180 stopniach z opcją pieczenia 'góra-dół'.
Ostudź i podziel na 10 porcji. Pojedyncze batoniki możesz szczelnie zawinąć np. w folię aluminiową i zamrozić.
Wartość odżywcza 1 porcji: 165 kcal; białko 18,3 g (leucyna 2,1 g; izoleucyna 1,2 g; lizyna 1,9 g; walina 1,2 g); tłuszcze 4,2 g (N 0,8 g; JN 1,2 g; WN 2,2 g); węglowodany 15,1 g (błonnik 7,3 g).

Zrobiłam z  marchewką i mlekiem, odżywkę miałam waniliową, nie dałam stevii ani żadnego słodzika i w sumie wyszło niesłodkie, takie mocno zbite, nie jest rewelacyjne, no ale da się zjeść. Jako dawka protein poza domem myślę że dobrze się sprawdzi.


Zupa z czerwonej soczewicy

Korzystając z tego przepisu: http://fitness-food.pl/blog/2012/pomidorowka-z-soczewica-i-curry/
zrobiłam dzisiaj pyszną zupę.

Kopiuję przepis z blogu http://fitness-food.pl/blog :

Czas przygotowania: ~30 minut
Składniki (8 porcji)
  • 150g soczewicy czerwonej
  • 1 czerwona cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 marchew
  • puszka pomidorów
  • bulion warzywny
  • curry
  • sól, pieprz
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie
Dobrze opłukaną soczewicę zalewamy na godzinę dużą ilością wody aby napęczniała i zmiękła. Wodę w której stała soczewica wymieniamy na 1,2 – 1,5 litra bulionu. Dorzucamy należy posiekaną w cienkie plasterki marchew i doprowadzamy do wrzenia.
Na osobnej patelni na oliwie z oliwek należy podsmażyć posiekaną w pióra cebulę oraz wyduszony ząbek czosnku. Gdy cebula zmięknie dodajemy łyżeczkę curry, sól i pieprz, dokładnie mieszamy i dodajemy odrobinę wody, 50-100 ml. Gdy woda wyparuje całą zawartość patelni wrzucamy do garnka. Dodajemy pomidory z puszki. Wszystko razem dobrze mieszamy i dusimy na małym ogniu przez 30 minut.
Smacznego!
Ponieważ zupa to praktycznie same warzywa i chudy bulion, nie podaję dokładnych wyliczeń wartości odżywczych. Orientacyjnie 100g soczewicy to 350 kcal, B: 26g, W:29g, T:1g


A oto moja zupa:


Ja dodałam tego curry całkiem sporo i jeszcze mieszankę kolorowych pieprzów i paprykę. Wyszło super :)

Zakupy

Pierwsze "poważniejsze" zdrowe zakupy - krótki opis i porównanie cen.
Wszystko oprócz otrębów żytnich i amarantusa kupione w Carrefour w Galerii Mokotów.


Papryka żółta i czerwona po 6,99zł za kg, pomarańcze 2,99zł/kg.
Jestem bardzo zadowolona z kokosów - 3,19zł za sztukę! (później się okazało że jeden z trzech był spleśniały w środku)
Awokado - 1,79zł/szt.
Szpinak baby 150g - 7,29zł
Mozzarella była w promocji, po 1,99zł. Co prawda nie jest light, ale i tak nie jest źle, na 100g: 20,1g białka, 0,1g węglowodanów, 15,6g tłuszczu.

Do tego woda mineralna, wysoko zmineralizowana. Moja ulubiona Muszyna - 2,09zł/2l i na próbę Krynica (trochę mniej minerałów) - 1,89zł/2l.

Po dwóch tygodniach treningu z dietą, pozwoliłam sobie na dwie rzeczy ekstra (taka nagroda):

1. Masło orzechowe


Miałam zrobić sama, ale w końcu kupiłam..
Firmy Felix, 73% orzechów (to najwięcej z tego co było w sklepie), na 100g: białko - 19g, węglowodany - 29g, tłuszcz - 42g. Cena: 9,19zł
Obiecałam sobie że będę jeść nie więcej niż 2 łyżki dziennie i nie codziennie. Dzisiaj już swoją porcję zjadłam. I wiecie co? Nieeeboo w gębie! :D

2. Czekolada Lindt 85%, 100g 8,49zł


Ale ta czekolada to już nie dzisiaj.. Na zdjęciu załapał się jeszcze pumpernikiel, 250g 2,79zł (spoko, myślałam że będzie droższy).

Poza tym tanie siemię lniane 500g - 2,99zł



Za to w carrefour nie było otrębów żytnich, znalazłam w sklepie Ogranic (też w GalMoku), 4,80zł za 0,5kg.


Przy okazji kupiłam jeszcze amarantus, 9,40zł za 150g (w necie widziałam taniej, no ale +wysyłka). Ostatnio czytałam o nim dużo dobrego, zobaczymy.

Ogólnie wydałam na jedzenie 87,92zł.