środa, 3 kwietnia 2013

plyometrics


Dzisiaj po plyo po prostu lało mi się z pleców. Jest super, coraz lepiej! ;)

You can do anything for 30 seconds!

Kilka motywatorów:


I p90x na śmiesznie:


wtorek, 2 kwietnia 2013

2 miesiące z p90x

Po 2 miesiącach ćwiczeń z Tonym Hortonem czas na krótkie podsumowanie :)
Przede wszystkim czuję się o wiele lepiej. Mam więcej siły, co prawda jeszcze nie umiem się podciągać bez krzesła, ale po dobrej rozgrzewce zrobię już 20 pompek! (a zaczynałam od jednej)..

Trochę pojawił mi się biceps - no na pewno jest już tam coś twardego i wyczuwalnego ;)

Co do wagi to przez pierwszy miesiąc bardzo się wahała - teraz dopiero widzę że na prawdę spada. Schudłam ze 4-5 kg, w brzuchu spadło ze 3 cm. Może niewiele, ale jest już jakiś rezultat! I tak przed weekendem wejście na wagę bardzo mnie ucieszyło, a po Świętach nic nie przytyłam - oczywiście trzymałam się diety.

Zmieniłam styl odżywiania, całkiem odstawiłam słodycze poza gorzką czekoladą i ciastami które sama piekę (królują fasolowe). Nie jem chleba białego, bułek, ziemniaków, chipsów, paluszków czy innych zapychaczy pszenicznych.

Pierwszy raz byłam na masażu :) U Ingi (mam nadzieję że dobrze pamiętam imię) w Everybody Fitness Club. Miałam kupon 50zł zniżki, więc tym bardziej trzeba było skorzystać ;) Było świetnie i polecam!


Stosuję się do rad z książki "Opanuj swój metabolizm" i staram się zmienić kosmetyki na bardziej naturalne. Na początku chciałabym Wam polecić ten balsam:


Chwalą się na etykiecie że taki naturalny, ale rzeczywiście nie ma PEBów, parabenów ani sztucznych barwników. Zapach bardzo delikatny, więc tym lepiej! Jak na moje oko skład wydaje się spoko ;)


Pierwsze sukcesy za mną, trzeba się dalej wziąć w garść. Powinnam już być w połowie III fazy p90x, ale ostatnie 2 tygodnie sporo mniej ćwiczyłam, bo ciągle się coś działo i czasu brakowało, dlatego zaczynam dzisiaj III fazę raz jeszcze. Bring it!

koktajl kiwi+kefir

Super szybki i smaczny koktajl. Zblenderuj 2 kiwi z pół szklanki kefiru, posyp amarantusem i nasionami słonecznika. Gotowe! ;)

sałatka z ciecierzycą i rukolą

Składniki:

- ugotowana ciecierzyca (wg przepisu na opakowaniu)
- rukola
- pomidory
- cebula
- ziarna słonecznika
- pieprz, oregano
- olej orzechowy

Wszystkie składniki w ilości dowolnej, wg uznania ;)


O oleju orzechowym z wikipedii:
Olej z orzechów zawiera stosunkowo dużą ilość kwasu linolenowego (omega-3) i linolowego (omega-6); jedna jego łyżka pokrywa połowę dziennego zapotrzebowania na kwasy omega-3 i dodatkowo 1/10 zapotrzebowania na witaminę E. Olej orzechowy zawiera też sporo witamin A i B. Podobnie jak olej sezamowy (z ziarn sezamu) wydatnie obniża ciśnienie tętnicze i cholesterolu (LDL – „złego”) oraz działa przeciwzapalnie i przeciwstresowo. Olej ten polecany jest osobom z nadciśnieniem i z kłopotami z sercem.

Spożywanie tego oleju pobudza ponadto umysł, dlatego zalecany jest tak uczącym się dzieciom i młodzieży, jak i osobom dorosłym pracującym intelektualnie. Wysoka zawartość witaminy E korzystnie działa na skórę (ułatwia pozbycie się egzemy, opryszczki, łuszczycę oraz opóźnia starzenie). Kwas elagowy, występujący w tym oleju unieszkodliwia substancje rakotwórcze; działa też korzystnie w razie bólu żołądka i zatruć.

wtorek, 19 marca 2013

piernikowe muffinki z fasolą

Moje kolejne podejście do fasoli. Wyszły mało słodkie, ale mimo to zjadłam od razu dwie ;) Mocno korzenne. Zastanawiam się czy nie oblać ich gorzką czekoladą, ale chyba dam spokój i tak zjemy ;)

Składniki na 11 muffinek:

puszka czerwonej fasoli
3 łyżki otrębów żytnich
1 łyżka przyprawy do piernika
2 łyżki kakao
1 łyżka jogurtu naturalnego
2 garście suszonej żurawiny
garść rodzynków
garść orzechów arachidowych (niesolonych oczywiście)
odrobina słonecznika
3 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 mały cukier wanilinowy (8g) - gdybym miała stevię to bym ją dała zamiast tego cukru

Fasolę odsączamy, płuczemy i blenderujemy. Białka ubijamy na pianę. Następnie wszystko razem mieszamy. Piekłam w 200st., 25 min.



poniedziałek, 18 marca 2013

Opanuj swój metabolizm

Dawno tu nic nie pisałam, tym razem będzie o książce, do zakupu której zmotywowała mnie Ewelina.


Książka jest świetna, daje do myślenia o tym co jemy i jak to wpływa na nasz organizm, na układ hormonalny; dlaczego nie możemy schudnąć i dlaczego nie jeść chemicznych produktów 0%... 

Jeszcze całej nie przeczytałam, ale już pod jej wpływem zaczęłam rozumieć dlaczego i eliminować z pożywienia glutaminian sodu (który jest prawie wszędzie! wzmacniacz smaku, nawet w przyprawie curry! po sobotnich zakupach mam już takie curry bez glutaminianu ;))


Poza tym chcę zrezygnować z pszenicy, zamiast niej kupiłam duuużoo kaszy jęczmiennej (pyszny pęczak też jest jęczmienną kaszą) i chleb żytni. Bardzo tanio kupiłam też żytnią mąkę w Auchan, jeśli się nie mylę to kosztowała 2,50zł! Polecam!


Wyrzuciłam niebieski barwnik (E132 i E133- najgorszy!!!) z którego kiedyś upiekłam tort i chcę ograniczać wszelkie spożycie sodu. Wystrzegam się też fruktozy, która w odróżnieniu od glukozy potęguje głód!

Za to będę jeść więcej czerwonej fasoli :)


A w Rossmannie znalazłam dzisiaj super przyprawy, w promocji za 2,99zł, polecam!



środa, 6 marca 2013

ciasto fasolowo-bananowe

Moje drugie podejście do ciasta fasolowego udało się, dlatego dzielę się przepisem.

Składniki:
- puszka czerwonej fasoli
- 3 banany
- 1/4 szklanki kakao
- 1/3 szklanki płatków owsianych
- łyżeczka cynamonu
- cukier wanilinowy

Fasolę przepłukujemy, odsączamy i blenderujemy razem z bananami. Potem dodajemy resztę składników i wszystko mieszamy. Masę nakładamy do keksówki wyłożonej papierem i pieczemy w 160st. około 30-40 min.

PYSZNE!!!